Bank Pekao SA strzelił sobie samobójczego gola
Przed kilkoma dniami potrzebowałem pilnie wypłacić gotówkę z bankomatu. Niestety w pobliżu nie było żadnego bankomatu mojego banku, więc podszedłem do tego który był, czyli bankomatu Pekao SA. Pomimo że z bankomatów korzystam już kilka lat, za chwilę stało się coś co myślałem że się nigdy nie stanie – stałem przy bankomacie i nie wiedziałem co dalej robić.
Jak wspomniałem, z bankomatów korzystam już od kilku lat. W tym czasie miałem okazję korzystać z bankomatów należących do różnych banków, zdarzało się też korzystać z nich podczas pobytu za granicą kraju i nigdy nie miałem z tym większych problemów. W sumie przecież jest to proste: wkładam kartę, wpisuję PIN, potem ew. wybieram operację (wypłata), wybieram kwotę wypłaty spośród tych wyświetlonych lub wpisuję własną, i na koniec potwierdzam że chcę wydruk. Wszystko to wygodnie się obsługuje za pomocą funkcji wyświetlanych na ekranie i przycisków umieszczonych obok ekranu, ew. za pomocą ekranu dotykowego.
Niestety Pekao SA postanowiło zrobić duży krok wstecz i zmieniło całkowicie sposób obsługi. Dzięki tej „genialnej” decyzji musiałem się zastanawiać co ja mam robić. Po wpisaniu jak zazwyczaj PINu bankomat wyglądał jakby się zawiesił – żadnej reakcji, a na ekranie nie było przycisków z których mógłbym skorzystać aby potwierdzić że skończyłem wpisywać swój PIN, ani żadnego komunikatu co robić dalej. Dopiero po kilkunastu sekundach odkryłem że trzeba nacisnąć klawisz Potwierdź na klawiaturze bankomatu – po prostu genialne.
Dalej było już po staremu – wybrałem kwotę spośród tych wyświetlonych na ekranie i potwierdziłem że chcę wydruk. Niestety okazało się że bankomat ma jeszcze jedną niespodziankę – zamiast przystąpić do wydania gotówki, wyświetlił reklamę jakiegoś kredytu i pole do wpisania numeru telefonu. Przyznam że w tym momencie się już konkretnie zdenerwowałem na tych genialnych marketoidów z Pekao którzy to wymyślili, i stwierdziłem że nie podam im swojego numeru, nawet ryzykując zatrzymanie karty przez bankomat. Na szczęście okazało się że po wciśnięciu klawisza Anuluj na klawiaturze bankomatu ten formularz do wyłudzania numerów telefonów zniknął i bankomat w końcu wypluł kartę, pieniążki i wydruk.
Podsumowując: Pekao SA właśnie strzeliło sobie samobójczego gola do swojej bramki. Skoro ja jako informatyk miałem takie problemy ze skorzystaniem z ich bankomatu, to w przypadku osób nie mających dużego obeznania z techniką (szczególnie osób starszych) nowy sposób obsługi będzie problemem nie do przeskoczenia. Wszyscy Ci ludzie są przecież przyzwyczajeni że klawisze do wyboru funkcji są na ekranie, a klawiatura poniżej służy jedynie do wpisywania PINu i kwoty. Jestem pewien że niejedna osoba odeszła od bankomatu zastanawiając się dlaczego bankomat nie przyjął jej PINu i zwrócił (lub zatrzymał) kartę.
Jako naganne uważam też zbieranie numerów telefonów przez bankomat, szczególnie w sytuacji gdy opcja anulowania tego jest nieznana dla większości osób (zazwyczaj nie korzysta się z klawisza Anuluj na klawiaturze bankomatu). Owszem reklama i ów formularz mógłby tam być, ale przycisk pominięcia tego wyłudzacza numerów powinien być wyraźnie widoczny na ekranie. Ta nachalość tej formy reklamy, w połączeniu z wymienionym wcześniej problemem z akceptacją PINu na pewno spowoduje masowe skargi na bankomaty i zgłaszanie problemów z ich obsługą. Można też się założyć że znajdą się osoby które przez to zamkną swoje konto w tym banku, lub zdecydują się jednak nie zakładać tam konta jeżeli miały taką chęć.

Październik 17th, 2008 o godzinie 3:02
Troche przesadzasz w podsumowaniu, a co do klawisza ‘potwierdz’ to chyba nei tylko pko go stosuje i jakos nigdy nie mialem problemu, mimo ze w ‘macierzystym’ banku tez mam wszystko na monitorze.
ps
Mysle ze jak piszesz „samobojczego gola” to mozesz sobie darowac „do swojej bramki”. Ciezko chyba strzelic samoboja do bramki przeciwnika
Październik 17th, 2008 o godzinie 8:50
Ja już wiele lat temu zrezygnowałem z tego „oszusta”. Ciągle z nimi były jakieś problemy. Teraz mam konto w mBanku i żadnych głupich opłat bez mojej wiedzy. Bardzo duża dostępność bankomatów, a w innych oddziałach płacisz tylko 5 zeta prowizji.
Październik 17th, 2008 o godzinie 9:55
No to widac jaki z ciebie informatyk.
Październik 17th, 2008 o godzinie 18:24
jeszcze pewine na domiar złego prowizje ci potracili?
Listopad 15th, 2008 o godzinie 20:29
Podobną sytuację miałem z serwisem internetowym BPH (który został wchłonięty przez PEKAO SA). Otóż po zalogowaniu pojawia się informacja, aby używać oprogramowania antywirusowego i były do wyboru 2 opcje: zamów w specjalnej cenie antywirusa, albo…. przypomnij mi o tym później
Wprost geniealne
Listopad 15th, 2008 o godzinie 21:29
Hmm, no to chyba domyślam się od kogo PEKAO SA nauczyło się takich genialnych metod
Kwiecień 21st, 2011 o godzinie 23:09
No to ciekawe co by w tym przypadku zrobiła 70 – cio letnia staruszka
. Pewnym ułatwieniem było by gdyby banki korzystały z (może nie wspólnego ale) podobnego interfejsu użytkownika.