Śledzenie osób wchodzących z kanałów na stronę

Każdy szanujący się blog (i nie tylko, „zwykłe” strony często też) udostępnia swoim odwiedzającym kanał RSS/Atom. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie – wystarczy dodać adres takiego kanału do swojego czytnika RSS, i już można śledzić co nowego pojawia się na stronie, bez konieczności codziennego wchodzenia na nią aby sprawdzić czy pojawił się nowy wpis. O ile przy blogach aktualizowanych codziennie (lub prawie codziennie) nie jest to problemem, o tyle przy tych rzadziej aktualizowanych jest to już strata czasu.

Śledzenie osób wchodzących na bloga z kanałów RSS/Atom jest jednak problematyczne. Domyślnie takie odwiedziny niczym się nie różnią od innych, i statystyki (np. Google Analytics) zaliczą takie osoby do grupy osób wchodzących bezpośrednio na stronę (dotyczy to osób wchodzących z czytników RSS instalownych jako program na komputerze), albo jako osoby wchodzące z innych stron internetowych (osoby używające czytników w wersji online).

Na szczęście jest na to sposób. Już pół roku temu Krzysiek Lis na swoim blogu napisał jak śledzić wejścia z kanałów RSS. Rozwiązanie polegało na odpowiednim tagowaniu linków publikowanych w kanale RSS, tak aby statystyki Google Analitics mogły rozpoznawać takie wejścia i odpowiednio je prezentować w sekcji Źródła odwiedzin / Wszystkie źródła odwiedzin. Klikając tam dalej można uzyskać ciekawe raporty, np. porównanie wejść w kanału z całkowitą ilością wejść na bloga:

Wykres przedstawiający wejścia z kanału RSS na bloga i wszystkich wejśćRozwiązanie opisane przez Krzyśka ma jednak kilka wad. Pierwszą jest konieczność edytowania plików źródłowych WordPress’a – czynność z którą nie wszyscy mogą sobie poradzić, poza tym trzeba pamiętać aby przy okazji aktualizacji WordPress’a do nowej wersji ponownie je wykonać. Drugim zaś problemem jest duplicate content który się nam stworzy, gdy wyszukiwarki znajdą i zaindeksują otagowane linki.

Drugi problem nie jest taki poważny, gdyż wyszukiwarki (a zwłaszcza Google) dość dobrze sobie z tym radzą, poza tym można użyć jednego z wielu pluginów dokładających tag <link rel="canonical">, np. All in One Seo Pack. Można też zastosować rozwiązanie które opisał Mariusz Gąsiewski na swoim blogu, i używać zamiast pytajnika znaku hash „#”. Trzeba oczywiście odpowiednio zmodyfikować kod skryptu Google Analytics wstawiony na bloga, i kod odpowiedzialny za tagowanie linków w RSS. Tutaj jednak kłania się ponownie problem wymieniony wcześniej jako pierwszy.

Z tego też powodu postanowiłem się tym osobiście zająć i napisałem plugin do WordPress’a o pięknej nazwie Google Integration Toolkit. Instalacja jest standardowa, więc nie będę jej opisywał. Po jego aktywacji w menu Ustawienia pojawi się nowa pozycja o nazwie Google Integration Toolkit, gdzie można sobie skonfigurować plugin do swoich potrzeb. Poza opcją integracji z Narzędziami Google dla Webmasterów znajduje się tam też opcja dodawania kodu Google Analytics do strony. Jest tam też opcja automatycznego tagowania linków w kanałach RSS/Atom. Zarówno generowane adresy, jak i kod Google Analytics są przystosowane do używania znaku hash w adresach, więc problemu duplicate content tutaj nie będzie. Co więcej, plugin dodatkowo taguje umieszczone w treści linki prowadzące do innych stron bloga – kliknięcia w nie też będą się pojawiać w GA jako wejścia z kanału.

Dodatkową opcją jest możliwość włączenia kierowania reklam AdSense na sekcje, o czym kilka dni temu Krzysiek też pisał na swoim blogu.

Plugin ten planuję w przyszłości rozszerzyć o dodatkowe funkcje – pierwszą z nich będzie prawdopodobnie obsługa reklam AdSense. Ale to dopiero będzie, obecnie polecam zaznajomić się z pluginem. Jeżeli macie jakieś uwagi albo pomysły co do niego, piszcie.

This entry was posted on sobota, Maj 30th, 2009 at 19:38 and is filed under Skrypty. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

3 komentarzy do “Śledzenie osób wchodzących z kanałów na stronę”

  1. shpyo Says:

    Korzystam ze sposobu opisanego przez Krzyśka. Dobrze się sprawdza. Po za tym, można w ten sposób ustawiać inne kampanie ;)

  2. SirZooro Says:

    Mój plugin ma m.in. możliwość konfiguracji nazwy kampanii (domyślnie jest feed). No chyba że z tym ustawianiem innych kampanii to chodzi Ci o co innego?

  3. Filip Says:

    No ciekawe. Jestem w trakcie testów plugin’a. Zapowiada się dobrze.

 

Dodaj komentarz

Zanim dodasz komentarz, zapoznaj się z zasadami korzystania z serwisu i polityką prywatności! Komentarze niezgodne z zasadami korzystania z serwisu będę usuwane.

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: