Linkowanie Adderem – podsumowanie

W pierwszych dniach stycznia wrzuciłem do netu pięć stron z opisami GG. Wszystkie postawione na subdomenach jednej domeny, na tym samym skrypcie (autorskim) i z tą samą templatką. Baza danych była z Allegro, zadbałem jedynie aby na każdej ze stron kolejność wyświetlania opisów była unikalna. Krótko mówiąc – duża szansa na Duplicate Content, tym bardziej że wcześniej postawiłem już jedną identyczną stronę (z jeszcze inną kolejnością wyświetlania opisów), która była już zaindeksowana (site ok. 5k). Tak przygotowane strony wrzuciłem do Addera, i ustawiłem dzienny limit na 50 (tylko katalogi, bez for i precli).

Lista adresów była wcześniej kilka razy skanowana czy one działają (za pomocą odpowiedniej funkcji Addera), więc większość niedziałających katalogów powinna być usunięta. Oczywiście na liście na pewno dalej były zbanowane katalogi – niestety Adderem chyba tego się nie da sprawdzić (albo jak nie wiem jak). Do listy starałem się też co jakiś czas dodawać nowe katalogi znalezione w Google oraz pobrane ze publicznie dostępnych spisów.

W tym miesiącu (po ok. 2,5 miesiącach) zakończyłem dodawanie. Adder pokazuje że próbował dodać do 3864 katalogów. Faktyczna ilość zebranych linków będzie na pewno o wiele niższa, z wielu powodów – zbanowane katalogi, różne problemy z dodaniem, odrzucenie przez moderatora, itp.

Efekty po 2,5 miesiącach: na jednej z domen zaindeksowało stronę główną (!), reszta domen – niezaindeksowana. Krótko – gorzej niż źle…

Ze względu na brak indeksacji postanowiłem więc dołożyć innych linków, m.in. z Gotlinka. Efekt -  po ok. tygodniu dla czterech stron site podskoczył do 3-5k, a piąta miała ok. 10 (bez k na końcu :)). Ona jednak też po kolejnym tygodniu (czyli dzisiaj) wskoczyła na 3k. Przy okazji jednak jedna ze stron która miała 5k spadła do 3k.

Wnioski:

  • linkowanie Adderem ma bardzo małą moc, i indeksowanie za jego pomocą mało unikalnych stron jest mało skuteczne – w celu skutecznej indeksacji lepiej podlinkować stornę z innych źródeł, np. SWL.
  • nagły wzrost site stron po podlinkowaniu z SWL może być spowodowana faktem że te nowe linki spowodowały przekroczenie swego rodzaju „masy krytycznej”, konieczniej do rozpoczęcia indeksacji. Tak szybki wzrost site mógł być zaś spowodowany tym że linków z Addera było już parę (licząc ich ilość, domeny i adresy IP), i miały one już czas żeby się „zestarzeć” – to też mogło mieć wpływ. Oczywiście nie wykluczam że równie dobrze jest do wpływ kolejnego update w Google i związanych z nim zawirowań,  i za jakiś czas site poleci ostro w dół – czas pokaże.

This entry was posted on poniedziałek, Marzec 30th, 2009 at 23:11 and is filed under Pozycjonowanie. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

5 komentarzy do “Linkowanie Adderem – podsumowanie”

  1. ledo Says:

    adder ma baaardzo wolne działanie i większość naszych linków nigdy nie zostanie zaindeksowana, jednak dla tych kilku mozna stronę puścić

  2. Lukasz Says:

    Szkoda, ze masz takie wyniki :(
    Troche sie ‚napalilem na automatyczne linkowanie’
    No nic, sam jeszcze to sprawdze.

    Podadto dodam, ze trzeba by sprobowac linkowac polautomatem, przeciez liczace sie katalogi sa na 100% moderowane i z tokenem.

    No coz, za lenistwo trzeba placic ;)

    Pozdro

  3. SirZooro Says:

    Fakt, Adder zwykle dodaje w większości do katalogów które ktoś kiedyś postawił i o nich zapomniał, przez co mają one niską wartość. Do linkowania stronek pod punkty z SWL to jeszcze przejdzie. Chcąc jednak katalogować lepszą stronę warto to zrobić ręcznie – w ten sposób można się dodać do prawie każdego katalogu. Wszędzie jakoś uda się znaleźć kategorię (a Adder dodaje tylko do tych które mu się poda), i przejść wszystkie zabezpieczenia które są w katalogu.

  4. Bartek Says:

    hmm u mnie adder spisuje sie calkiem dobrze : ) indeksuje i wzmacnia domene. Warto puscic strone do addera z tego wzgledu, ze mozna linkowac na dziesiatki anchorow co roznicuje nam znacznie ich ilosc.

  5. Adaś Says:

    Bartek to Ty masz chyba jakiegoś innego Addera ;). Wg niezależnych testów, które chociażby przeprowadzało kilku użytkowników pio te linki są bardzo mało skuteczne.

    Edit:
    Chyba trochę odgrzałem kotleta jak to się mówi, myślałem, że ostatni koment był z 15 grudnia, a nie czerwca :), ale nie zmienia to faktu dotyczącego mocy linków z katalogowania adderem

 

Dodaj komentarz

Zanim dodasz komentarz, zapoznaj się z zasadami korzystania z serwisu i polityką prywatności! Komentarze niezgodne z zasadami korzystania z serwisu będę usuwane.

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: